Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
15.03.2017 08:37

Historia się powtarza

Z zeszłotygodniowego brukselskiego zamieszania, zakończonego wyborem Donalda Tuska na drugą kadencję na bardzo dobrze płatne i nic nieznaczące stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej,

Z zeszłotygodniowego brukselskiego zamieszania, zakończonego wyborem Donalda Tuska na drugą kadencję na bardzo dobrze płatne i nic nieznaczące stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, wynika prosty wniosek. Wniosek, który potwierdził, odzierając ze złudzeń ostatnich naiwnych, swoimi jakże miłymi, ale zarazem oddającymi istotę długoletniej tradycji polsko-francuskiej słowami, prezydent François Hollande: „Wy macie zasady. My mamy fundusze strukturalne”. Tłumacząc na nasze, znaczy to mniej więcej tyle: „My, UE, mamy was gdzieś. Będziemy wykorzystywać was z uśmiechem na ustach, gdy, tak jak w latach 2007–2015, będziecie wypinać ku nam najmniej szlachetną część ciała, a gdy będziecie się upominać o swoje prawa, tak jak teraz, pokażemy wam drzwi”. I to tyle w sprawie europejskiej solidarności. Od roku 1939 naprawdę nic w tej kwestii na Starym Kontynencie się nie zmieniło. Wniosek z zeszłotygodniowej historii płynie bardzo prosty. Jeśli chcemy, żeby nas szanowano, musimy być silni; mieć silną armię i przemysł, musimy chronić prawnie polskie interesy. Inaczej wciąż będziemy uznawani za frajerów, których można do woli wykorzystywać. Jak podczas II wojny światowej.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane