Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
28.02.2017 08:47

​MON za dowoziciela pizzy

Tomasz Siemoniak zapomniał, że w czasie gdy kierował MON-em, dochodziło tam do wielu mocno wątpliwych sytuacji.

Tomasz Siemoniak zapomniał, że w czasie gdy kierował MON-em, dochodziło tam do wielu mocno wątpliwych sytuacji. Na awanse mogli liczyć tacy ludzie jak powiązany ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego oficer, który handlował danymi medycznymi szefa Sztabu Generalnego WP. Wojskowe służby trzymały go na smyczy, bo wcześniej odkryły, że dopuścił się nadużyć finansowych w jednej z wojskowych instytucji, którą kierował. Mimo licznych pytań w tej sprawie nigdy nie otrzymałem od kierowanego przez Siemoniaka resortu odpowiedzi. Do dziś nie wiadomo też, jaką rolę ten polityk PO odegrał w sprawie działań SKW wobec gen. Waldemara Skrzypczaka, jak i próby prywatyzacji przemysłu zbrojeniowego. Z drugiej strony, tak szczerze mówiąc, czego można oczekiwać od człowieka, który swoją karierę budował na dowożeniu pizzy (i pewnie nie tylko) partyjnym szefom.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane