Co ukryto w BSW
Po ujawnieniu afery taśmowej policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych mogło złamać prawo. Po roku trwającej kontroli gen.
Jednocześnie nie chciał potwierdzić (ani zaprzeczyć), czy dochodziło do nielegalnego inwigilowania dziennikarzy i polityków. Takie podejrzenia pojawiły się w zeszłym roku. Raport z działalności BSW – jak zapowiedział Szymczyk – ma być gotowy za dwa miesiące. Nie spodziewałbym się jednak po nim rewelacji. Od początku było wiadomo, że brakuje dokumentacji, która mogłaby ujawnić nielegalny proceder. Tymczasem jeśli do takich działań faktycznie dochodziło, żadnemu z pracowników BSW nie będzie zależało na ujawnieniu prawdy.