Lotniczy lobbing
Prywatna firma ma przejąć nadzór nad tzw. małym lotnictwem. To projekt zmian w prawie lotniczym, który ma odebrać część kompetencji Urzędowi Lotnictwa Cywilnego.
Jeśli zostanie uchwalony, państwo straci kontrolę nad istotną częścią nieba. Będzie to też sporo kosztowało. Skorzysta na tym grupa osób związanych z wpływowym i znanym generałem. A to dlatego, że prywatny podmiot, który miałby kontrolować małe lotnictwo (upraszczając, można powiedzieć część aeroklubową), najprawdopodobniej będzie otrzymywał na to państwowe dotacje. Ma to więc być kolejna kroplówka z kasą dla cwaniaków z lotnictwa. Projekt tych przepisów to doskonały przykład próby sprywatyzowania należących do państwa kompetencji. Jest jednak czas, aby to zatrzymać. Warto też prześledzić, kto wspiera te rozwiązania i lobbuje za nimi, bo na pewno nie są one korzystne dla Polski.