Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
14.02.2017 13:33

Węgierska „przysługa”

Premier Węgier Viktor Orbán postanowił wyciągnąć pomocną dłoń do uciśnionych obywateli państw zachodnich, którzy będą uciekali przed liberalizmem, poprawnością polityczną i bezbożnością, i zao

Premier Węgier Viktor Orbán postanowił wyciągnąć pomocną dłoń do uciśnionych obywateli państw zachodnich, którzy będą uciekali przed liberalizmem, poprawnością polityczną i bezbożnością, i zaoferował im azyl na węgierskiej ziemi.

Jak powiedział: „Tych prawdziwych uchodźców naturalnie przyjmiemy. Ci przerażeni niemieccy, holenderscy, francuscy, włoscy politycy i dziennikarze, ci chrześcijanie zmuszeni do opuszczenia ojczyzny, którzy swoją Europę stracili we własnej ojczyźnie, znajdą ją z powrotem u nas”. To śmiała decyzja i można mieć nadzieję, że premier Orbán zdaje sobie sprawę, z jak wielką liczbą azylantów będzie musiał się zmierzyć. To mogą być miliony ludzi, dla których w ich ojczyznach zaczyna brakować miejsca. To Francuzi wypierani ze swoich dzielnic w Paryżu, to Niemcy obawiający się wyjść z domu po zmroku, to młode Szwedki bojące się gwałtów, które na szwedzkiej ziemi stały się codziennością, czy też Dunki, którym za nienoszenie burki miejscowi imamowie grożą gwałtem. A to ledwie parę przykładów. Mam nadzieję, że polski rząd będzie bardziej powściągliwy, bo nie chciałbym, idąc rano z psem, bez przerwy odpowiadać sąsiadom „Guten Morgen”.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane