Plany biorą w łeb, będzie Tuskopowrót
W 2000 r.
Ostatecznie plan A się powiódł: Aleksander Kwaśniewski po raz drugi został prezydentem RP (sąd lustracyjny orzekł, że nie skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym), a Olechowski zaczął budować Platformę Obywatelską, nową formację polityczną, która potem na osiem lat objęła władzę w Polsce.
Dziś, jak na razie, wszelkie plany powtórzenia podobnego sukcesu skazane są na niepowodzenie. Ani Ryszard Petru, ani Mateusz Kijowski nie spełniają pokładanych w nich nadziei, ale wręcz zaliczają kompromitację za kompromitacją. Dobrej passy nie ma też Grzegorz Schetyna, lider współtworzonej niegdyś przez Olechowskiego partii. A to oznacza, że wcielony w życie zostanie najprawdopodobniej plan awaryjny: Tuskopowrót.