Jako że K. prowadzi rozległe interesy także z polskimi biznesmenami, dla wielu z nich jego zatrzymanie było wstrząsem i wzbudziło obawy, że może wiązać się z jakąś poważną sprawą. Tymczasem, przynajmniej oficjalnie, z dużej chmury mały deszcz – nie chodzi o gigantyczne nieprawidłowości, lecz o drobną sprawę, którą bada prokuratura rejonowa w Tarnowskich Górach, a Ukraińcowi w Boże Narodzenie postawiono zarzut z art. 272 kk, mówiący o wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego. Wszystko wskazuje na to, że sprawa może mieć drugie dno.
Tajemnica Borysa K.
Zaskakujące zatrzymanie Borysa K., obywatela Ukrainy, który przyleciał do Polski swoim prywatnym samolotem, wzbudziło wiele emocji.
Jako że K. prowadzi rozległe interesy także z polskimi biznesmenami, dla wielu z nich jego zatrzymanie było wstrząsem i wzbudziło obawy, że może wiązać się z jakąś poważną sprawą. Tymczasem, przynajmniej oficjalnie, z dużej chmury mały deszcz – nie chodzi o gigantyczne nieprawidłowości, lecz o drobną sprawę, którą bada prokuratura rejonowa w Tarnowskich Górach, a Ukraińcowi w Boże Narodzenie postawiono zarzut z art. 272 kk, mówiący o wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego. Wszystko wskazuje na to, że sprawa może mieć drugie dno.