Prośba do Ziobry
W ostatnich dniach doszło do bulwersujących zdarzeń, których ofiarą padli politycy.
Coraz częściej jednak słyszymy o agresji wobec zwykłych ludzi, którzy mają odmienne poglądy niż zwolennicy szeroko pojętego KOD‑u. Najlepszym przykładem jest pobicie na krakowskim Rynku działacza pro-life przez podrzędnego grajka, niejakiego Maleńczuka Macieja. Ta agresja narasta. Normalni ludzie w obliczu agresywnego chamstwa są bezradni, nie wiedzą, jak reagować. W ich hierarchii wartości takie zachowanie jest irracjonalne. Spuszczają głowy i odchodzą. Nie zgłaszają takich zdarzeń policji czy prokuraturze. Czują się opuszczeni przez państwo i wycofują się z życia publicznego. To rozzuchwala napastników. Mam prośbę do pana ministra Zbigniewa Ziobry. Proszę nie zostawiać tych ludzi samym sobie. Oni nie wiedzą, co począć. Nigdy nie mieli i nie chcą mieć do czynienia z prokuraturą czy policją. Bandytom, którzy atakują innych za poglądy, należy stawiać zarzuty z urzędu.