Nieświadomość medialna
Co posiedzenie komisji, to nowe bon moty świadków. „Nie miałem świadomości medialności tej sprawy.
Cóż, nie od dziś wiadomo, że kto nie ogląda telewizji, ten prowadzi żywot spokojny i ustabilizowany. Osobiście zazdroszczę. Ale pan prokurator zapewne nie słuchał także radia i nie czytał gazet. Bo przecież informacje na temat „złota i bursztynu” przed czterema laty na dobre zdominowały debatę publiczną w Polsce. Zapewne pan prokurator także nie rozmawiał z rodziną, znajomymi ani współpracownikami. Nie słyszał dyskusji przechodniów, a w przygodne pogaduszki się nie wdawał. Wychodzi jednak również na to, że pan rzecznik prawdopodobnie nie zapoznał się także z aktami sprawy, o której na pierwszy rzut oka było wiadomo, że nie dotyczy kradzieży roweru ani słoików z piwnicy. Dobrze, że dzięki komisji śledczej wielu Polaków zyska „medialną świadomość nieświadomości medialnej” sądów i prokuratur za czasów Platformy Obywatelskiej. Podobnie „nieświadomych” jest zapewne jeszcze wielu. Czas ich poznać.