Układ w wojskowej nauce
Przez lata emerytowani oficerowie naukowcy, często wywodzący się ze służb specjalnych PRL-u, tkali w wojsku nieformalną sieć wpływów w powiązaniu z pracami naukowymi.
Często więc politycy różnych opcji, urzędnicy państwowi, funkcjonariusze służb specjalnych, wojskowi czy inni przedstawiciele sektora bezpieczeństwa państwa wpadali w sidła tego układu. Za rządów PO-PSL został on doskonale zabetonowany w Akademii Obrony Narodowej (AON – od niedawna Akademia Sztuki Wojennej, ASW). Jego rozbicie jest bardzo trudne. Na pierwszy rzut oka jest niewidoczny, wprawne oko jednak zobaczy nazwiska tych samych profesorów, którzy jako promotorzy lub recenzenci brali udział w procesie nadawania stopni naukowych tym, którzy ze względu na pozycję, zawód, relacje w kraju coś mogli, mogą bądź będą mogli.