Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
05.11.2016 08:21

Upadek młodego zdolnego

Stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli miało być zaledwie tymczasowym przystankiem w wielkiej karierze Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli miało być zaledwie tymczasowym przystankiem w wielkiej karierze Krzysztofa Kwiatkowskiego. To przecież tego polityka nieraz wymieniano jako potencjalnego kandydata na stanowisko premiera, ba, nawet prezydenta. Afera podkarpacka, w której pojawia się wątek niezgodnego z prawem obsadzania stanowisk w NIK, całkowicie zniszczyła te plany. Dla samego Kwiatkowskiego to upadek z wysokiego konia i ogromne rozczarowanie, a także porażka w politycznych rozgrywkach, które od dłuższego czasu prowadził zarówno z PiS, jak i Platformą. Nawet jeśli sąd umorzy sprawę lub oczyści prezesa NIK z zarzutów, trudno będzie mu wrócić do polityki. Chyba że ktoś, jak swego czasu Jerzy Buzek, doceni zdolności tego młodego, dynamicznego, urodzonego urzędnika państwowego, choć te, tymczasem, mocno go zawiodły.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane