Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
29.10.2016 08:24

Dziesięciu (nie)wspaniałych

Za ochronę kluczowych dla bezpieczeństwa RP sieci przesyłu energii w czasie rządów PO-PSL w większości odpowiadały osoby, które nigdy nie powinny się tym zajmować.

Za ochronę kluczowych dla bezpieczeństwa RP sieci przesyłu energii w czasie rządów PO-PSL w większości odpowiadały osoby, które nigdy nie powinny się tym zajmować. Trudno dziś oszacować, jak poważne straty mogło to wywołać. Dwóch były oficerów zlikwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych, współpracownik Wojskowych Służb Wewnętrznych (WSW), czyli kontrwywiadu wojskowego PRL, uznany za kłamcę lustracyjnego, oraz były esbek to część liczącej dziesięć osób komórki bezpieczeństwa Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Od 2012 r. dowodził nimi nie kto inny, tylko zaufany człowiek Waldemara Pawlaka, ówczesnego wicepremiera i ministra gospodarki, który nadzorował to przedsiębiorstwo – płk Krzysztof Kowalczyk. To wieloletni funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu (BOR), ochraniający m.in. właśnie polityka PSL. Przypadek to na pewno nie był.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane