Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
20.10.2016 07:49

Afera esbeka, który wciąż drwi sobie z państwa

Były esbek ścigany listem gończym, podejrzewany o wielomilionowe oszustwa żyje sobie w Szwajcarii, spokojnie i w luksusie.

Były esbek ścigany listem gończym, podejrzewany o wielomilionowe oszustwa żyje sobie w Szwajcarii, spokojnie i w luksusie. Jawnie drwi z polskich organów ścigania, które za rządów PO-PSL były w jego sprawie bezsilne.

Przypadek? Dopiero prokuratura kierowana przez Zbigniewa Ziobrę na poważnie zajęła się tą tzw. aferą outsourcingową. Problem jednak w tym, że efekty tych działań powinny pojawić się możliwie jak najszybciej. Tylko w ten sposób, choć w niewielkim stopniu, da się uratować poważnie nadwątlony wizerunek aparatu państwowego. Za rządów PO-PSL, zamiast ścigać byłego esbeka i nieuczciwych urzędników, skupiono się na kilkuset Bogu ducha winnych polskich przedsiębiorcach. To im ZUS i fiskus kazały płacić setki milionów złotych niezapłaconych składek ubezpieczeniowych oraz podatków. Tymczasem należności te miały być odprowadzane przez powiązane z byłym esbekiem firmy, świadczące usługi pośrednictwa w zatrudnieniu (tzw. agencje pracy), które stosowne kwoty pobrały od oszukanych przedsiębiorców. Pieniądze nigdy jednak nie trafiły do państwowej kasy.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej