Z pałacu Stalina do ratusza HGW
Nową wiceprezydent Warszawy została Renata Kaznowska.
Ale „twarda babka” nie ma lekko już od samego początku urzędowania. Sposób, w jaki zarekomendowała ją Hanna Gronkiewicz-Waltz, złośliwcy uznali za zastanawiający i „wysoce symptomatyczny”. „Zna Warszawę jak własną kieszeń” – powiedziała w przypływie szczerości prezydent Warszawy. Cóż, czy Kaznowska jest twarda, to się jeszcze okaże. Zarządzała PKiN‑em – niesławnym pałacem, nazwanym pierwotnie imieniem Józefa Stalina, darem wodza narodów i lokomotywy ludzkości. Czy więc poradzi sobie ze sportem, infrastrukturą, drogownictwem i inwestycjami? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że takich, co to znali i traktowali Warszawę „jak własną kieszeń”, było w stołecznym ratuszu bardzo wielu. Pozostaje mieć nadzieję, że te słowa nie znajdą pokrycia w rzeczywistości. Już wystarczy!