Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
18.08.2016 08:55

Jak WSI szuka furtki

Ludzie dawnych Wojskowych Służb Informacyjnych wykorzystują środowiska narodowe, by wkraść się w łaski nowej władzy.

Ludzie dawnych Wojskowych Służb Informacyjnych wykorzystują środowiska narodowe, by wkraść się w łaski nowej władzy. Przykładem pan X, którego nazwisko pojawia się w jednej z największych afer III RP. Niegdyś przyjaźnił się z młodymi politykami Ligi Polski Rodzin, którzy wprowadzili go w kręgi narodowe.

W ten sposób poznał wpływowych ludzi Kościoła i prawej strony sceny politycznej. Ekspert, finansista, człowiek prawicy – to jego oficjalna wizytówka. Faktycznie to człowiek WSI, od lat robiący interesy w przemyśle zbrojeniowym, nieformalnie działający przy Biurze Bezpieczeństwa Narodowego w czasach gen. Stanisława Kozieja. Za rządów PO-PSL nie zapomniał o prawicowych kontaktach. Dziś jedna z finansowanych przez niego osób stara się budować wpływy w zbrojeniówce. Druga wdrapała się na szczyt szybciej, lecz równie szybko spadła, gdy ujawniono, że była agentem SB.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE