Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
03.07.2016 09:33

Po Brexicie – Wyszehrad

W piątek, 1 lipca, Polska objęła półroczne przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej składającej się, prócz nas, ze Słowacji, Czech i Węgier.

W piątek, 1 lipca, Polska objęła półroczne przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej składającej się, prócz nas, ze Słowacji, Czech i Węgier. Tak się składa, że również w piątek Słowacja rozpoczęła prezydencję w UE, czyli formalnie do końca roku ma kierować pracami Unii. To brzmi trochę jak metafora, bo przypomina, że w naszym, polskim, ale też regionalnym interesie jest zacieśnić współpracę sąsiedzką, bo w ten sposób uzyskujemy mocniejszą pozycję w całej Europie. Polska rozpoczyna kierowanie Wyszehradem osiem dni po referendalnej zapowiedzi Brexitu. Wniosek, jaki Rzeczpospolita musi wyciągnąć po głosowaniu Brytyjczyków, jest oczywisty: maksymalnie zintensyfikować współpracę w naszej części Europy i szerzej – w „nowej Unii”. Nie chodzi tylko, choć to bardzo ważne, o Grupę Wyszehradzką, lecz także o zacieśnienie więzów z krajami bałtyckimi, do czego pretekstem (albo powodem) będzie zlokalizowanie w naszych czterech krajach (Polska, Estonia, Litwa, Łotwa) baz NATO na mocy decyzji przełomowego szczytu Paktu w Warszawie. Do tego dodajmy niezbędne zbliżenie z Bałkanami. Wszystko po to, aby Warszawa miała więcej kart w grze z tymi, którzy – po Brexicie – chcą umniejszyć naszą rolę w UE.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane