Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
18.06.2016 08:52

Zwycięstwo – nie udział...

Piłkarskie mistrzostwa naszego kontynentu, Euro 2016, to – dla niektórych niespodziewanie – fotografia polityczno-społeczna Starego Kontynentu.

Piłkarskie mistrzostwa naszego kontynentu, Euro 2016, to – dla niektórych niespodziewanie – fotografia polityczno-społeczna Starego Kontynentu. Francja z jej problemami i strajkami, podejmowanymi nawet podczas najważniejszej europejskiej sportowej imprezy w tym roku. Rosja z rozróbami jej kibiców, zamykanymi przez policję kraju gospodarzy mistrzostw, który jako żywo nie należy do niechętnych Moskwie. I Polska, mądrze się broniąca, pokazująca, że „dobra zmiana” pojawiła się też w naszym sporcie. Biało-czerwoni, co ważne, nie mają żadnych kompleksów wobec uznanych reprezentacji zagranicznych, co do niedawna było i przekleństwem polskiego sportu, i polskiej polityki. Jeżeli prawdą jest, że sport ujawnia społeczne tendencje i nastroje, to w kraju nad Wisłą, Odrą, Wartą i Bugiem coś się zmienia. Nie bądźmy hurraoptymistami, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, ale już od pewnego czasu polscy sportowcy, w tym piłkarze, pokazują, że nie tyle „ważny jest udział”, ile chęć zwyciężania i że sportowa Polska, tak jak polskie państwo, nie chce być popychadłem czy klakierem Europy.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane