Można? Można!
Bardzo rzadko w tym miejscu ukazuje się komentarz mający związek ze sportem, ale okazja ku temu nadarza się wyjątkowa.
To największy w historii polskiej piłki ręcznej klubowy sukces i dowód na to, że u nas w kraju naprawdę udają się rzeczy wielkie. Zespół, który systematycznie, krok po kroku zbliżał się do tego celu, wreszcie go osiągnął. Trzy lata temu i w zeszłym roku zajmował w Lidze Mistrzów trzecie miejsce, teraz wreszcie dogonił puchar. Fakt, w Kielcach grają coraz lepsi szczypiorniści z całego świata, a sam zespół prowadzą coraz lepsi trenerzy. Jednak bez wytężonej pracy władz klubu i coraz lepszej gry samych zawodników żadne transfery nie byłyby możliwe. Do tego jeszcze finał z Veszprem, który bez wątpienia przejdzie do historii piłki ręcznej. Odrobienie dziewięciu (!) goli straty, dwie dogrywki, wreszcie rzuty karne. Krew, pot i łzy. Wreszcie jest! Puchar Mistrzów dla Polski! W sobotę w futbolowej Lidze Mistrzów wygrał Real Madryt, w niedzielę, w handbalowej, zespół z Kielc. Polak potrafi!