Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Anita Gargas,
09.05.2016 07:32

„Wyborcza” i jej osiągnięcia

Właśnie minęła kolejna rocznica od wydania pierwszego numeru „Gazety Wyborczej”. Wtedy jeszcze ze znaczkiem Solidarności – bo przecież miał to być dziennik całej opozycji.

Właśnie minęła kolejna rocznica od wydania pierwszego numeru „Gazety Wyborczej”. Wtedy jeszcze ze znaczkiem Solidarności – bo przecież miał to być dziennik całej opozycji. Szybko okazało się jednak, że „GW” jest organem koncesjonowanego przez władze komunistyczne środowiska, którego zwornikiem jest Adam Michnik. Człowiek, który na wszelkie argumenty o potrzebie budowy wolnej Polski, a nie wzmacniania tworu pozbawionego suwerenności, odpowiadał histerycznymi atakami. Z Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że „dekomunizacja jest likwidacją przywileju pewnej grupy, niczym więcej. Ale to musi być zrobione, żeby w Polsce mógł być normalny system ekonomiczny i normalny system społeczny”, robił antysemitę: „Czy pan ma świadomość, że to samo Hitler mówił o Żydach?”. Tak, środowisko „GW” wytrwale pracowało, by zmieszać białe z czarnym. Na wielu płaszczyznach, także historycznej. Trudno uwierzyć, że właśnie dostarczyli symbolicznego dowodu, który obrazuje rolę tego dziennika w III RP. Oto na czołówce portalu Gazeta.pl zamieszczono zdjęcie zniszczonej ulicy i tytuł: „Warszawa po Powstaniu? Nie. To Berlin. 70 lat temu stolica Niemiec była pod morzem gruzów”.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE