Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
22.03.2016 16:12

Papierek lakmusowy

Wczoraj rozpoczął się proces w sprawie Amber Gold, czyli trójmiejskiej spółki, która wyciągnęła od naiwnych Polaków miliony i przez długie lata mogła spokojnie funkcjonować, bo jakieś „krasnol

Wczoraj rozpoczął się proces w sprawie Amber Gold, czyli trójmiejskiej spółki, która wyciągnęła od naiwnych Polaków miliony i przez długie lata mogła spokojnie funkcjonować, bo jakieś „krasnoludki” na samych szczytach władzy, nie tylko nad morzem, dyskretnie chroniły ją przed nadmiernym zainteresowaniem organów ścigania. Przypomnijmy, że w jednej ze spółek transportowych kontrolowanych przez oszustów pracował również syn Donalda Tuska – Michał, a w promocji tejże spółki brał udział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Marcin P. i jego żona Katarzyna P. oszukali kilkanaście tysięcy Polaków. Jeśli ktoś z Państwa spodziewa się w tej sprawie jakichś rewelacji i kolejnych aktów oskarżenia dla „głośnych nazwisk”, to jednak może poważnie się zawieść. Już dzisiaj adwokat głównego oskarżonego Marcina P. zapowiada, że chce przesłuchać przed sądem… każdą z 18 tys. osób oszukanych przez małżeństwo P. To może trochę potrwać. Proces ten jest papierkiem lakmusowym dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Czy układy chroniące Amber Gold są wciąż na tyle silne, że głośny proces okaże się tylko farsą?

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane