Demokracja, hasłokracja
Prawdę mówiąc, opinią komisji weneckiej za bardzo bym się nie przejmował.
Już kilka lat temu usiłowało zablokować reformę Viktora Orbána, polegającą na wysłaniu na emerytury wszystkich sędziów związanych z poprzednim reżimem. Orbán załatwił sprawę tak, że prawnym wskazaniom komisji częściowo zadośćuczynił, a swoje przeprowadził, bo sędziowie na emeryturę i tak poszli. Prawo i Sprawiedliwość powinno pójść w ślady węgierskiego polityka. A mówiąc o stronie przeciwnej, spodziewałem się, że tak czuli na punkcie przestrzegania zasad demokracji w Polsce działacze i zwolennicy KOD-u po ogłoszeniu werdyktu prawników z Wenecji gremialnie udadzą się protestować przed siedziby PO i PSL-u. W końcu to koalicja tych dwóch partii jako pierwsza złamała konstytucję. Oczywiście nic takiego się nie stało, czym KOD-owcy pokazali po raz kolejny, że „obrona demokracji” to tylko takie hasło, którego ani w ząb nie rozumieją.