Cyngiel Putina na rozdrożu
Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow zapowiedział, że nie będzie powtórnie kandydował.
Rezygnacja, o ile rzeczywiście nastąpi, pierwszego cyngla prezydenta Rosji może stanowić pośredni dowód na to, że w Rosji naprawdę źle się dzieje. Wprawdzie Władimir Putin może odejścia Kadyrowa nie zaakceptować, ale przywódca Czeczenii zarzeka się, że to sprawa nieodwołalna i 5 kwietnia uda się na polityczną emeryturę. Moim zdaniem w wypadku takiego człowieka jak Kadyrow taka emerytura to będzie ucieczka do jakiegoś kraju bez podpisanych umów ekstradycyjnych. Kadyrowa na to z pewnością stać. Skoro człowiek spod politycznego parasola ochronnego Putina uznaje, że ten parasol być może przestanie go chronić, to jak już wspomniałem, w Rosji dzieje się bardzo źle. Wiadomo, z jakiego okrętu uciekają szczury… No, chyba że Kadyrow dryfuje w kierunku wyższego fotela.