Troska o demokrację
Nie powiem, bardzo ucieszył mnie list trzech senatorów USA pochylających się z „głęboką troską” nad stanem polskiej demokracji.
Po drugie odpowiedź Beaty Szydło i spotkanie z ministrem Witoldem Waszczykowskim, miejmy nadzieję, przekonają owych senatorów, że z demokracją w Polsce, w odróżnieniu od jej (tj. Polski i demokracji) stanu podczas minionych ośmiu lat, jest całkiem nieźle. Napisanie listu spowodowane było tym, że ktoś, zapewne z którejś z nowojorskich lewostronnych gazet, mówiąc kolokwialnie, nagadał im głupot. Z drugiej zaś strony problemu, wolałbym, aby amerykańscy senatorowie, jeśli naprawdę taką troską otaczają demokrację na świecie, pisali, nawet codziennie, listy do premiera lub prezydenta Rosji. Tam, o czym każdy wie, problem z demokracją mają właściwie od zawsze. A jakoś nikt się tym tak bardzo nie przejmuje. No, chyba że amerykańskim senatorom nazwa „Rosja” z niczym się nie kojarzy.