BSW policji od „mokrej roboty”
Inspektor Zbigniew Maj, komendant główny policji, zasugerował w telewizji Republika, że Biuro Spraw Wewnętrznych prowadziło przeciwko niemu niczym nieuzasadnione działania operacyjne.
Operacja ostatecznie się nie powiodła. Jednak przykład ten jaskrawo pokazuje, czym w ostatnich latach stała się ta komórka. Zamiast ścigać przestępców w mundurach, była narzędziem do wykonywania „mokrej roboty” – niszczenia wszystkich, którzy byli przeciwko ówczesnej władzy – tej przy ul. Puławskiej, jak i tej przy Alejach Ujazdowskich. Jeśli dołożyć do tego działania po ujawnieniu afery taśmowej, nie ma wątpliwości, że policyjne BSW powinno być rozwiązane, a ścigać nieuczciwych policjantów powinna komórka działająca w ramach MSWiA, co po objęciu funkcji wiceszefa tego ministerstwa zapowiadał Jarosław Zieliński.