Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
01.12.2015 12:42

Tajemnice „Borysa” i „Aleksandra”

Przynajmniej dwóch agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego było poważnie zaangażowanych w wątpliwe działania związane z aferą taśmową. Dziś powinni zostać za to rozliczeni.

Przynajmniej dwóch agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego było poważnie zaangażowanych w wątpliwe działania związane z aferą taśmową. Dziś powinni zostać za to rozliczeni. Chodzi o osoby, których personalia zostały utajnione, a w dokumentach występują pod pseudonimami Borys i Aleksander.

Ten pierwszy wcześniej służył w ABW, bezpośrednio spotykał się z Dariuszem Łuczakiem (późniejszym szefem Agencji), jeszcze gdy był on szefem pionu odpowiedzialnego za ochronę interesów ekonomicznych państwa. Potem trafił do CBA. Oficjalnie występował jako doradca jednego z kontrowersyjnych biznesmenów (J.), którego przekonał, że warto niektórymi informacjami dzielić się z Biurem. Po wybuchu afery taśmowej „Borys” przekazywał do CBA nieprawdziwe i zmanipulowane informacje, które miały oczerniać tych, którzy byli konkurencją biznesową jego mocodawców i kolegów. Z kolei „Aleksander” brał udział m.in. w owianym atmosferą tajemnicy przejęciu przez CBA 11 nagrań z rozmowami najważniejszych polskich urzędników prowadzonych w warszawskich restauracjach.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane