Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jan Pospieszalski,
02.10.2015 21:03

Nie chcemy pełzać po ziemi

Bóg się pomylił i nie miał racji, skoro rodzimy się jako kobieta lub mężczyzna. Człowiek, silniejszy od Stwórcy, może płeć dowolnie wybrać, zmienić - uzgodnić.

Bóg się pomylił i nie miał racji, skoro rodzimy się jako kobieta lub mężczyzna. Człowiek, silniejszy od Stwórcy, może płeć dowolnie wybrać, zmienić - uzgodnić.

Tymi słowami prymas Wyszyński zwrócił się do górali w kazaniu wygłoszonym w 1957 r. na początku Wielkiej Nowenny. „Pragniemy, aby cały naród podniósł się, otrząsnął z siebie smutki i zwątpienia, spojrzał z dołów i mroków najrozmaitszych – w górę”. Po sześciu dekadach, jakie upływają od Ślubów Jasnogórskich, patrzę z podziwem na genialny program Wielkiej Nowenny. Wobec przytłaczającej rzeczywistości terroru sowieckiego, wobec męczeństwa wielu tysięcy, w czasach zdrady i różnych form kolaboracji z komunistyczną władzą, wobec szerzącego się poczucia beznadziei, nagle pojawia się duchowy przywódca, który wyrywa naród z apatii – wzywa do wewnętrznej przemiany: „Nie chcemy pełzać po ziemi!”. Napisany jeszcze w więzieniu, rozpisany na dziewięć kolejnych lat duszpasterski program przesądził, że komuniści przegrali batalię o dusze Polaków. Pierwszy rok przebiegał pod hasłem: „Wierność Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego pasterzom” – czyli powrót do fundamentów, przypomnienie priorytetów. „Bóg jest panem, Bóg jest władcą, ale światu współczesnemu, temu światu sterroryzowanemu, temu światu sponiewieranemu, tej ludzkości przemienionej na pył i błoto przez tyle potęg i mocarstw wojennych, temu światu trzeba uwierzyć w ojcostwo Boga” – mówił prymas w homilii w 1957 r. Dziś równie groźne potęgi, pod pretekstem walki o równość i niedyskryminację, terroryzują ludzkość. „Przemieniają na pył i błoto”, redukując do bytów, których jedynym odniesieniem jest przyjemność, zaspokojenie zachcianek, satysfakcja. Jesteśmy sponiewierani, i to w sposób bardziej perfidny, bo zwodniczy. Wstręt przed wpisaniem do preambuły europejskiej konstytucji jakiegokolwiek odniesienia do Boga, siłowe narzucanie zakamuflowanej w aktach prawnych fałszywej antropologii, pogarda dla prawa naturalnego to nic innego jak radykalne odrzucenie prawdy o ojcostwie Boga. Po co nam Bóg, skoro rozum ludzki potrafi w klinice, na szkiełku, stworzyć człowieka. A tak w ogóle to Bóg się pomylił i nie miał racji, skoro rodzimy się jako kobieta lub mężczyzna. Człowiek silniejszy od Stwórcy może płeć dowolnie wybrać, zmienić – uzgodnić. Jeszcze gorzej jest z prawdą o krzyżu. Od humanitarnej ulgi w cierpieniu przeszliśmy gładko do unikania jakiejkolwiek niedogodności, ciężaru. Poświęcenie, wyrzeczenie, przyjęcie cierpienia dla ratowania brata to pojęcia z języka groźnych radykałów. Prymas przypomina, że nie można wypełnić obowiązków bez krzyża, bez cierpienia. „Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom (...). Łatwizna w rodzinie, chcielibyśmy wielkich radości ze współżycia rodzinnego bez cierpienia, które wyzwala i uszlachetnia nas”. Przypominam te słowa homilii z 1957 r. na kilka dni przed synodem dot. rodziny, ponieważ w samym Kościele forsowana jest dziś lajtowa wersja wierności. Są kapłani, którzy uważają, że skoro współcześni katolicy nie są w stanie sprostać przykazaniom i ślubom, trzeba dostosować nauczanie Kościoła do możliwości tych wiernych. Tym bardziej wdzięczny jestem ojcom paulinom za inicjatywę „Raport Jasnogórski 2016”. Przypomnienie Ślubów Jasnogórskich – wierności Bogu, krzyżowi, nauce Kościoła – uświadamia, jak bardzo dziś potrzebny nam taki program. Wobec narzucania praw opartych na fałszywej antropologii, wobec katastrofy demograficznej, wobec szturmu muzułmanów konieczny jest odważny głos – wyrywający nas z apatii, wymagający. Ślubowanie to rodzaj przymierza. Zakłada istnienie dwóch stron. Czy Polacy dotrzymali poprzednich przyrzeczeń? Wiemy, że nie. Mimo to dziś też wezwani jesteśmy, by się podnieść. W historii wielokrotnie niedopełniliśmy zawartego przymierza. Ale Bóg jest zawsze wierny.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane