Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
10.09.2015 08:33

Szczyt hipokryzji

Gdzie jest ochrona kontrwywiadowcza państwowego sektora zbrojeniowego?

Gdzie jest ochrona kontrwywiadowcza państwowego sektora zbrojeniowego? Wydaje się, że ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ani Służba Kontrwywiadu Wojskowego praktycznie się tym nie zajmują. Wystarczy spojrzeć tylko na biografie niektórych ludzi pracujących w Polskiej Grupie Zbrojeniowej na wysokich stanowiskach. Sztandarowym przykładem jest opisany dziś w „Gazecie Polskiej Codziennie" Janusz P., który wyleciał z armii za składanie erotycznych propozycji swojej podwładnej. Tylko polubowne załatwienie sprawy, w kuluarach MON-owskich gabinetów uchroniło go przed prokuratorskimi zarzutami. Wierzyć się nie chce, że służby nie wiedziały o plamie na karierze emerytowanego generała. Co mają jednak pomyśleć inni pracownicy PGZ, którym opowiada on o wysokich standardach, jakie powinny panować w grupie? Przecież to szczyt hipokryzji! Chociaż takich ukrytych historii obyczajowo-towarzyskich kompromitujących PGZ jest niestety więcej. Będę je opisywał na łamach „Codziennej”. Ciekawe tylko, czy minister skarbu nadal będzie przymykał na to oko, czy wreszcie podejmie męskie kroki, z decyzjami personalnymi włącznie.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane