Partie jednorazowe
Prawo i Sprawiedliwość według najnowszego sondażu ma otrzymać ponad połowę mandatów w Sejmie. Zaczynam mieć déjà vu z sytuacji na Węgrzech.
Po wielu miesiącach nastąpił gwałtowny spadek poparcia dla liberalno-lewicowego układu. Orbán wygrał i osiągnął większość konstytucyjną. Oczywiście polityka polska i węgierska to zupełnie różne sprawy. Jednak scenariusz socjologiczny najwyraźniej zaczyna się powtarzać. Nastąpiło bardzo mocne zużycie obozu władzy. Polacy nie chcą mało sprawnych i skompromitowanych polityków obecnego rządu. Długo bali się przerzucić głosy na Prawo i Sprawiedliwość. Wygrana Andrzeja Dudy przesądziła o tym, że szklany sufit pękł. Dalej jest już tylko równia pochyła. Pewnie obóz władzy szykuje jeszcze celne uderzenia, ale przy tych sondażach będzie miał poważny problem ze spoistością i lojalnością swoich żołnierzy. Wielu już szuka dojścia do nowej ekipy. Inni tylko nie chcą umierać za starą. Partie władzy są jednorazowego użytku. Kiedy raz poślizgnie im się noga, umierają na zawsze.