Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
25.06.2015 10:21

Sikorski i Kalisz – niezapowiadane katastrofy

Co łączy Ryszarda Kalisza z Radosławem Sikorskim? Jeszcze do niedawna byli ulubieńcami mediów i całkiem nieźle wypadali w sondażach.

Co łączy Ryszarda Kalisza z Radosławem Sikorskim? Jeszcze do niedawna byli ulubieńcami mediów i całkiem nieźle wypadali w sondażach. Dziś mają jeszcze inny wspólny mianownik – obu zgubiła pycha.

Sikorski z pewnością miał zawarte w ciągu lat koneksje, by być kimś znaczącym nie tylko na polskiej, ale również na europejskiej scenie politycznej. To pycha połączona z bufonadą zaprowadziły go do warszawskich restauracji naszpikowanych podsłuchami i w efekcie – do ustąpienia z funkcji marszałka. Jego przyszłość w polityce krajowej stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Kaliszowi też się wydawało, że skoro jest lubiany, może pozwolić sobie na wszystko. Nawet na opowiadanie o wątpliwościach, czy aby na pewno jest ojcem swojego dziecka. Tabloidy nie dają teraz politykowi żyć, a suchej nitki nie pozostawia na nim była partnerka. Obserwujemy więc dwie równoległe i niezapowiadane katastrofy w tym samym czasie.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane