USA nie chcą wielkiej Rosji
Kolejne wizyty amerykańskich polityków i szefa NATO w Polsce, przygotowania do przerzutu znacznych ilości broni ciężkiej w ten rejon, niemal niekończące się ćwiczenia, sprawiają wrażenie całko
Bez wątpienia katalizatorem była tu sprawa Ukrainy. Nie jest to jednak powód główny. Polityka rosyjska i amerykańska rozmijają się dokładnie w środku Europy. Putin chciał ten region objąć strefą eurazjatycką. USA euroatlantycką. Putin szukał w swojej strefie odbiorców energii. USA – nabywców rosnącej produkcji. Obydwa cele są radyklanie sprzeczne, tym bardziej że w tle pojawiają się względy bezpieczeństwa i ambicje imperialne. Rosja tej rywalizacji wygrać nie może. Póki miała silne wsparcie Niemiec, była szansa na ekspansję. To wsparcie przynajmniej częściowo musiało się zakończyć po ataku na Ukrainę. USA krok po kroku będzie wypierało Rosję z Europy i rozbudowywało tu swoje wpływy. Ma przy tym wsparcie byłych państw Układu Warszawskiego i większości narodów ZSRS przerażonych możliwością powrotu rządów Kremla. Putin, jak wspomniał, ma tylko dwóch przyjaciół – armię i marynarkę wojenną. Na to jednak trzeba dużo pieniędzy. A te się właśnie skończyły.