Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
12.06.2015 10:16

Dla PO nie ma już miejsca

Od lat głosiłem tezę, że zmiany geopolityczne doprowadzą do całkowitej przebudowy polskiej sceny politycznej. Dlaczego? Bo stworzyła ją w znacznym stopniu gra wielkich mocarstw.

Od lat głosiłem tezę, że zmiany geopolityczne doprowadzą do całkowitej przebudowy polskiej sceny politycznej. Dlaczego? Bo stworzyła ją w znacznym stopniu gra wielkich mocarstw. Jak to się stało, że niewielka grupa nielubianych polityków z niemogącego przekroczyć wyborczego progu Kongresu Liberalno-Demokratycznego przejęła władzę? Idealnie wpasowali się w potrzeby głównych sił działających na tej scenie.

Te siły to postkomunistyczny biznes i służby specjalne. Doszło jeszcze zmonopolizowanie mediów przez kapitał niemiecki. Biznes i służby, chociaż działały w Polsce, też były mocno uzależnione od zagranicznych ośrodków. Na kogo więc stawiali główni gracze, ten miał największe szanse na sukces. Mała ekipa z KLD i nieboszczki UW najlepiej nadawała się do tego projektu. Godziła wpływy niemieckie i rosyjskie, a czasem nawet dogadywała się z Amerykanami. Dwa, trzy lata temu ten alians został zburzony. Władca Kremla wszedł w konflikt z Zachodem, ostentacyjnie upokarzając USA. Cele polityki zagranicznej i bezpieczeństwa zaczęły się znacznie rozchodzić. Polskie władze próbowały udawać, że można trzymać się od tego na uboczu. Jednak wyraźnie im nie pozwolono. To rozrywa na strzępy partię rządzącą.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej