Sensacje „Wyborczej”, o których wszyscy wiemy
„Gazeta Wyborcza” – mimo wszystko, choć wydawało się to niemożliwe – nadal zaskakuje.
A tam czytamy… to samo, co obserwowaliśmy i o czym pisali dosłownie wszyscy od lutego – kilka ośrodków propagandowych, brak spójnej wizji w kampanii, chaos i frustrację polityków PO w czasie wyborów. Tego wszystkiego jednak nie przeczytaliśmy w piątkowym numerze „Wyborczej”, bo zamiast opisania oczywistych faktów, redakcja jak jeden mąż namawiała do głosowania na Komorowskiego.
Nie dość, że dziennikarze piszą o sensacjach, o których od dawna wiemy, to jeszcze kopią leżącego. To dziwne i schizofreniczne, bo decyzję o przyznaniu Komorowskiemu nagrody Człowieka Roku „Gazety Wyborczej” podtrzymali i ją wręczą. Jeśli redaktorzy z ul. Czerskiej chcą nas zaskoczyć czymś jeszcze, muszą uhonorować sztab wyborczy przegranego kandydata.