Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
07.05.2015 07:58

Ręka boska” i nieroztropność Komorowskiego

Bronisław Komorowski, zgodnie z przewidywaniami, nie pojawił się w telewizji publicznej na debacie przedwyborczej.

Bronisław Komorowski, zgodnie z przewidywaniami, nie pojawił się w telewizji publicznej na debacie przedwyborczej. Miał prawo tak zdecydować – wyraźnie „cierpi” z powodu topniejącego poparcia, a dyskusja z kontrkandydatami mogłaby jeszcze osłabić jego notowania. Wbrew temu, co zarzuca się prezydentowi, niezgoda na publiczną debatę to był najlepszy ruch sztabu PO w jego kampanii wyborczej. Czyli – beznadziejnie topornej i nudnej, mimo ogromnych środków, którymi dysponuje partia rządząca. Jeśli jednak Komorowski w tym czasie wybrał debatę z samym sobą – bo jak twierdzi, „ręka boska” go ocaliła przed przyjściem do studia – to rozsądek podpowiada, że nie powinien komentować wypowiedzi poszczególnych rywali. Łatwo się mądrzyć po fakcie na temat poziomu debaty i obietnic wyborczych, jeśli samemu nie miało się odwagi, by przyjść do studia. Można zarzucić wiele widowisku, które urządziło we wtorek kilku kandydatów w tych wyborach, ale oni mieli odwagę spierać się w programie na żywo. Może nie przed wieloma milionami telewidzów, jak zakładano, ale jednak. Komorowski więcej straci, niż zyska, komentując imprezę, na której go z własnej woli nie było.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane