Jak płacić podatki
Wprawdzie państwo nasze ani nas nie broni, ani w wielu sprawach sprawiedliwie nie sądzi, leczy tak sobie i uczy dzieci w sposób nie do końca oczekiwany przez większość rodziców,
Właśnie jutro mija termin podatkowego rozliczenia się w III RP osób fizycznych. Co roku miliony Polaków właśnie w okolicach tej daty stykają się z urzędnikami państwowymi i mają okazję zobaczyć, jak działa państwo polskie. I trzeba przyznać, że to państwo, o ile jeszcze jest – przynajmniej w wymiarze „kamieni kupy”, tak trafnie opisanym przez pewnego byłego już ministra, potomka słynnego powieściopisarza – już od progu urzędu skarbowego krzyczy: nie wchodźcie tu! Jeden z największych warszawskich urzędów skarbowych. Jeszcze w zeszłym roku można było składać deklaracje podatkowe na pierwszym piętrze. W tym – na czwartym. Przedwojenne budownictwo – wysokie schody. Tłumy młodych i starszych ludzi tłoczące się na stromych stopniach. W budynku są dwie windy. Ale akurat tak się składa, że w tym najgorętszym dla skarbówki tygodniu roku – obie zepsute. Władza pokazuje, gdzie nas ma.