Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
12.03.2015 08:25

Gdzie są obrońcy Durczoka?

Histeria wokół tekstu o Kamilu Durczoku zakończyła się definitywnie.

Histeria wokół tekstu o Kamilu Durczoku zakończyła się definitywnie. TVN w swoim oświadczeniu de facto przyznał rację tygodnikowi „Wprost”: molestowanie seksualne i mobbing w redakcji „Faktów” miały miejsce. Prace komisji w stacji telewizyjnej powinny przyczynić się nie tylko do większej dbałości o standardy pracy w mediach, ale także do deklaracji tych dziennikarzy, którzy bronili Durczoka przed rzekomymi pomówieniami: „myliłem się”, „mieliście rację”, „przepraszam”. Właściwie do tej pory tego się nie doczekaliśmy. Jak zwykle, gdy ktoś pisze nieprzychylnie, nawet na podstawie dowodów, na temat ikony, celebryty czy autorytetu, zostaje okrzyknięty szambiarzem albo i prawicowcem. Fakty się nie liczą, a znaczenie ma to, kogo opisywali wcześniej autorzy czy jaką popularnością cieszy się opisywana postać. To również jest dość niepokojąca lekcja po aferze z Durczokiem.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane