Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
10.02.2015 14:57

Ich honorem jest wierność

Jakoś umknęło nam piątkowe przemówienie Ewy Kopacz podczas posiedzenia Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej.

Jakoś umknęło nam piątkowe przemówienie Ewy Kopacz podczas posiedzenia Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. A szkoda, bo szefowa polskiego rządu zafundowała słuchaczom niebywałe, dawno niesłyszane słowne rarytasy. Niektóre wręcz rzucają na kolana. Mówiła o Bronisławie Komorowskim jako o „jedynie słusznym” kandydacie na prezydenta Polski. Jeżeli ten jest jedynie słuszny, to jak rozumiem reszta kandydatów jest niesłuszna i należałoby właściwie odebrać Polakom prawo do głosowania na kogokolwiek innego. Bo po co mają się mylić. Zresztą, jak to wytknął pracownik publicznej telewizji Jarosław Kulczycki, jeśli komuś podoba się np. kandydat PiS-u, widocznie bierze od tej partii pieniądze. To po co takiemu dawać prawa wyborcze? W piątek Ewa Kopacz mówiła również, że członkowie PO wcale nie muszą mieć takiego samego światopoglądu. Oczywiście, że nie muszą. Dodam od siebie, że ważne, aby byli lojalni i wierni. Właściwie można by zafundować wszystkim paski z napisem: „Moim honorem jest wierność”. Pasowałyby jak ulał. A że paski z podobnym napisem (meine Ehre ist treue) nosili członkowie SS, to tylko zupełnie przypadkowa zbieżność.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane