Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
03.02.2015 12:48

Trafić w sedno

Tydzień temu w konkursie Pucharu Świata zdyskwalifikowano naszego skoczka narciarskiego Aleksandra Zniszczoła, bo miał… zniszczone buty.

Tydzień temu w konkursie Pucharu Świata zdyskwalifikowano naszego skoczka narciarskiego Aleksandra Zniszczoła, bo miał… zniszczone buty. W ubiegłą sobotę Kamila Stocha spotkała podobna przykrość, bo miał… za duży kombinezon. W piątek cała Polska wieszała psy wszelkich ras i rozmiarów na serbskich sędziach, którzy wspomagali wydatnie Katar w półfinałowym boju z Polakami na mistrzostwach globu w piłce ręcznej.

Idąc dalej tym tropem, w latach 1772–1795 źli i niemoralni sąsiedzi sprzysięgli się przeciw kryształowej Rzeczypospolitej i ją wzięli i rozebrali. W 1939 r. Polska została zdradzona przez sojuszników i najechana przez Hitlera i Stalina. I tak dalej, i tak dalej. Feeria pechów, nieszczęść, złych losów i niesprawiedliwości, jakie zapisały się w naszej bliższej i dalszej historii, każe zastanowić się nad przyczynami tego stanu rzeczy. Czy naprawdę warto wierzyć w fatum, jakie wisi nad naszym losem? A może to my sami jesteśmy temu winni? Podstawową funkcją nowoczesnego państwa powinien być jego bezgraniczny egoizm – powiedział kiedyś zły Bismarck. Może i był zły, ale z pewnością trafił w sedno. Sedno, w które Polacy przez przeszło tysiąc lat jakoś trafić nie potrafią.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane