Zaczepiłem w związku z tym tekstem Czuchnowskiego na Twitterze, pisząc przewrotnie „Czuchnowski umysł”. Doczekałem się odpowiedzi „Spieprzaj, dziadu”. OK, redaktor chciał być zabawny – pomyślałem. Kiedy jednak przypomniałem mu jego krytyczne teksty o „GW” sprzed 20 lat, publikowane w krakowskim „Czasie”, doczekałem się repliki: „Wal się, człowieku”. Twitter ewidentnie nie wszystkim służy. Niektórzy, jak widać na przykładzie „dziennikarza śledczego na PiS” Czuchnowskiego, reagują bardzo nerwowo, gdy przypomni się im stare, dobre czasy.
Dialog według Czuchnowskiego
Wojciech Czuchnowski napisał ostatnio w „Wyborczej” tekst o narracji PiS‑u ws. fałszerstw wyborczych.
Zaczepiłem w związku z tym tekstem Czuchnowskiego na Twitterze, pisząc przewrotnie „Czuchnowski umysł”. Doczekałem się odpowiedzi „Spieprzaj, dziadu”. OK, redaktor chciał być zabawny – pomyślałem. Kiedy jednak przypomniałem mu jego krytyczne teksty o „GW” sprzed 20 lat, publikowane w krakowskim „Czasie”, doczekałem się repliki: „Wal się, człowieku”. Twitter ewidentnie nie wszystkim służy. Niektórzy, jak widać na przykładzie „dziennikarza śledczego na PiS” Czuchnowskiego, reagują bardzo nerwowo, gdy przypomni się im stare, dobre czasy.