Do roboty, Panie i Panowie!
Wybory się skończyły, czas na wnioski pokontrolne. Bez względu na to, czy głosowanie było w jakimkolwiek stopniu „podrasowane”, czy nie.
Wydaje się, że kampania wyborcza nieznanych zbytnio poza PiS-owskim kręgiem wyborców Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, Marka Lasoty czy Jacka Sasina (chociaż on akurat był znany bardziej) pokazały drzemiący w tej partii potencjał ludzki. W wypadku tej trójki kandydatów właśnie teraz jest czas na zabranie się do pracy. Jeśli potrafią poskromić ponadlokalne ambicje i będą przez cztery lata budowali cierpliwie swoją pozycję we Wrocławiu, w Krakowie i Warszawie, będą punktowali błędy władzy i wskazywali rozwiązania, a ponad wszystko będą spotykali się z ludźmi, to jestem przekonany, że ich szansa na zwycięstwo za cztery lata jest bardzo, bardzo duża. Potrzeba tylko dużo cierpliwości ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Czy ta partia jest do niej zdolna?