Dymisja ministra Siemoniaka
Po skandalicznej historii z pochówkiem płk. Wacława Krzyżanowskiego – sądowego mordercy Danuty Siedzikówny – minister Tomasz Siemoniak powiedział, że to wstyd.
Nawet jeżeli powstał zespół zajmujący się tą sprawą, to brak jest owoców jego pracy. W tej sytuacji nie wystarczą głowy dwóch zdymisjonowanych przez Tomasza Siemoniaka dowódców odpowiedzialnych za zgodę na asystę wojskową dla Krzyżanowskiego. Wydaje się, że sam Siemoniak powinien zastanowić się nad swoją rolą w tym wydarzeniu. To niedopuszczalne, że w czasach, w których „Inka” jest powszechnie uznawana za bohaterkę, państwo polskie oddaje honory jej mordercy. Minister postąpiłby właściwie, oddając się do dyspozycji premiera, jednoznacznie tym samym dowodząc, że jest po stronie Żołnierzy Niezłomnych, a nie ich katów.