Medialna Rafalala
Dostaliśmy kolejne pogróżki ze strony rosyjskiej. Wyglądają one na realistyczne i brzmią złowieszczo.
Dla niektórych mediów w Polsce i takie deklaracje nie są powodem do obaw. Tematem numer jeden wydaje się schorowany intelektualnie niejaki Rafalala, którego przebić popularnością stara się (jeszcze) ks. Wojciech Lemański. Do tego dorzućmy jeszcze spalenie tęczy. Co tam konflikt na Ukrainie i niepokojące doniesienia ONZ-etu o coraz wyższej liczbie jego ofiar, zestrzelenie boeinga, konwoje z pomocą „humanitarną”, które obserwowaliśmy już wielokrotnie w wykonaniu terrorystów Putina. W mediach liczy się głupota i umiejętność poprawnego czytania z promptera. Byle tylko zaspokoić wyniki oglądalności.