Nierząd Tuska
Wszystko jedno, kto rządzi, dla mnie i tak niewiele się zmieni – słyszeli Państwo wiele razy od znajomych.
Zachód widzi, że twierdzenia, iż Putin to zbrodniarz pragnący podbijać Europę, to nie rusofobia Polaków. Dla polskiej dyplomacji liczyć się powinna teraz każda minuta. Koniunkturę winniśmy wykorzystać do sprowadzenia nowoczesnego uzbrojenia, baz i instytucji NATO. Oraz obecności u nas żołnierzy państwa, którego Rosja się boi, czyli USA. Patriotyczny rząd wykorzystałby też przyzwolenie Polaków na większe wydatki na armię. Tak byłoby, gdybyśmy mieli u władzy partię, w której byliby – jak w każdej – karierowicze, ale w której liczyłoby się dobro Polski na tyle, na ile własne dobro narodowe liczy się dla rządów Niemiec, Anglii czy Ukrainy. Problem w tym, że mamy u władzy zamiast polskiego rządu – mówiąc ich własnym językiem – „ch…ów” od Tuska.