Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tadeusz Płużański,
09.07.2014 16:07

Sowieckie pomniki

Protesty rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych w związku z usunięciem pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Limanowej muszą oburzać Polaków.

Protesty rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych w związku z usunięciem pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Limanowej muszą oburzać Polaków. Mamy własne terytorium i atrybuty państwa niezależnego. Możemy w tym państwie robić to, co uważamy za słuszne. Skoro w Limanowej uznano, że pomnik przyjaźni polsko-radzieckiej nie ma racji bytu, to rzecz jasna wszyscy powinni uszanować taką decyzję tej lokalnej społeczności. Widzimy jednak coś innego, mianowicie mieszanie się wrogiego, nieprzychylnego nam państwa w wewnętrzne sprawy Polski. Zdziwienie budzi, dlaczego Kreml tak usilnie próbuje zachować pomniki, które są z innej epoki. Przecież monument z Limanowej głosił chwałę „wieczystej” przyjaźni Polski z ZSRS. Tego państwa zdaje się już nie ma? Rosji powinno zależeć, by występować jako państwo demokratyczne, a nie przedstawiać się jako kontynuacja Sojuza. Uwagi Rosjan, jakobyśmy łamali prawo, nie mają nic wspólnego z faktami, umowa polsko-rosyjska o cmentarzach i pomnikach przewiduje bowiem ewentualne konsultacje, nie zakłada natomiast rosyjskiego prawa weta. Można powiedzieć, że jak zwykle Rosjanie nadużywają słów, robiąc aferę z powodu zgodnego z prawem przeniesienia pomnika przez suwerenne państwo.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane