Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tadeusz M. Płużański,
21.05.2014 15:19

Problemy PO z historią

Po siedmiu latach rządów Tuska możemy już śmiało powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak polska polityka historyczna.

Po siedmiu latach rządów Tuska możemy już śmiało powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak polska polityka historyczna. A przecież patrzenie tylko w przyszłość to droga donikąd – nie można wyłącznie budować orlików i autostrad. Ale czasem ludzie związani z PO zabierają się do historii.

Tak jest w wypadku Władysława Bartoszewskiego. Problem jednak w tym, że kreuje się on na jedynego bohatera współczesnej Polski, który nieomal jako jedyny walczył z systemem nazistowskim i komunistycznym. W tej egocentrycznej manierze bardzo przypomina innego bohatera własnego obozu – Lecha Wałęsę – który podobno także sam obalił komunizm w Polsce. Niestety, taki sposób opowiadania o historii odbywa się kosztem prawdziwych bohaterów, takich jak np. rotmistrz Witold Pilecki, którego pamięć Władysław Bartoszewski umiejętnie torpeduje.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane