Problemy PO z historią
Po siedmiu latach rządów Tuska możemy już śmiało powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak polska polityka historyczna.
Tak jest w wypadku Władysława Bartoszewskiego. Problem jednak w tym, że kreuje się on na jedynego bohatera współczesnej Polski, który nieomal jako jedyny walczył z systemem nazistowskim i komunistycznym. W tej egocentrycznej manierze bardzo przypomina innego bohatera własnego obozu – Lecha Wałęsę – który podobno także sam obalił komunizm w Polsce. Niestety, taki sposób opowiadania o historii odbywa się kosztem prawdziwych bohaterów, takich jak np. rotmistrz Witold Pilecki, którego pamięć Władysław Bartoszewski umiejętnie torpeduje.