Putin obejrzy TVN
Wielki sukces negocjatorów telewizji TVN!
Tym samym Władimir Putin obejrzy sobie znów odznaczonego przez siebie Daniela Olbrychskiego (jakoś nagła zmiana poglądów nie zaszkodziła). Oraz Mariana Opanię, którego może pamiętać z młodości z serialu „Czterej pancerni i pies” (odmówił zagrania w filmie Antoniego Krauzego „Smoleńsk”). Popatrzy też na perypetie nonkonformistycznej polskiej prawniczki (oj, rosyjskie sądy nauczyłyby ją porządku jeszcze lepiej od priwislanskich). Ale co z tego będzie miał polski widz? Za PRL‑u ze współpracy „Prawdy”, „Trybuny Ludu”, „Rudého Práva” i honeckerowskiego „Neues Deutschland” lud miał chociaż Wyścig Pokoju, a niżej podpisany malował na kapslach flagi i w czasie wyścigu w piaskownicy pilnował, by nie wygrał Ruski. A teraz? Może w ramach barteru TVN dostałby prawo do emisji dzienników telewizji Russia Today, zamiast tracących oglądalność „Faktów”? Cóż, pochwały rzetelności smoleńskiego śledztwa są w obu programach podobne, więc chyba lepszy oryginał niż nieudana podróba.