Podwyższyć podwyższoną emeryturę Kiszczaka!
Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że gen. Kiszczak wróci do wysokiej emerytury, jaką otrzymywał jeszcze niedawno, w wysokości 8,5 tys. zł.
Dobrze, że sędziowie trochę się krępowali i nie kazali mu płacić podwójnej emerytury w wysokości 17 tys. zł… Jednocześnie, według naszego nieocenionego wymiaru sprawiedliwości, były oberesbek jest człowiekiem chorym psychicznie, niezdolnym do udziału w procesie w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. Jak rozumiem, leki na otępienie psychiczne Kiszczaka kosztują aż tyle, że miłościwy TK zdecydował o zastrzyku gotówki dla niego. Obrońcy III RP mogą skwitować, że państwo znowu zdało egzamin. Tymczasem ofiary Kiszczaka często żyją na granicy minimum socjalnego. Ale przecież one nie dysponują tak wielką wiedzą o nieodległej przeszłości, która niejednemu politykowi i sędziemu złamałaby karierę. Być może to jest jeden z głównych powodów, dla których Kiszczak jest traktowany jak „święta krowa”.