Kpt. Maksjan na tropie
Wczoraj w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej Naczelna Prokuratura Wojskowa raczyła poinformować opinię publiczną, że 3 grudnia ubiegłego roku zwróciła się o „pomoc prawną” do sw
Od 3 grudnia minęło dwa i pół miesiąca – bardzo mnie ciekawi, co działo się w tym czasie. Dlaczego Rosjanom tak dużo czasu zajęło rozpatrywanie wniosku o „pomoc prawną”? A może ta zwłoka to był po prostu czas potrzebny na kolejną modyfikację czarnej skrzynki przez tzw. specjalistów? W końcu słowa kapitana Maksjana, rzecznika prokuratury: „Ma być użyta nowa metodologia oraz sprzęt, oczywiście z udziałem polskiego prokuratora oraz biegłych”, odczytane według sowieckiego klucza interpretacyjnego mogą właśnie na to wskazywać. Przypomnijmy, że już teraz mamy kilka kopii nagrania z tupolewa różniących się długością. Panowie prokuratorzy, jeśli planujecie jakąś rolę dla generała Błasika, to od razu niech ten powie coś, co będzie biło w Macierewicza. Działajcie ekonomicznie, chodzi o tanie państwo!
Kupujcie elektroniczną prenumeratę „Codziennej” „Nowego Państwa” i „Gazety Polskiej”! Pozwoli to nam uniknąć restrykcji ze strony kolporterów.