Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
13.02.2014 09:03

Winny oczywiście Kaczyński

W mediach nieustannie trwa wyścig oskarżeń o to, kto zawalił 25 lat temu w sprawie amnestii dla przestępców, dzięki której Mariusz Trynkiewicz wyszedł na wolność.

W mediach nieustannie trwa wyścig oskarżeń o to, kto zawalił 25 lat temu w sprawie amnestii dla przestępców, dzięki której Mariusz Trynkiewicz wyszedł na wolność. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że „znalezisko” materiałów pornograficznych w celi odsiadującego wyrok mordercy tuż przed opuszczeniem przez niego Zakładu Karnego w Rzeszowie nie było przypadkowe.

Władza prowadziła wyścig z czasem w celu podniesienia notowań wyborczych. I się przeliczyła. Politycy PO sugerowali nawet, że winę za wypuszczenie Trynkiewicza na wolność ponosi również… Lech Kaczyński, przed laty minister sprawiedliwości. Bo rzekomo „nic w tej sprawie nie zrobił”. Oczywistością jest jednak, że winni są parlamentarzyści, którzy 25 lat temu nie zastanawiali się, jakie skutki przyniesie ich decyzja. Zwalanie winy na nieżyjącego prezydenta jest ogromnym nietaktem, przecież nie może już się obronić. Może to i lepiej, że nie musi uczestniczyć w tej paradnej licytacji.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane