Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jakub Pilarek,
02.01.2014 10:48

Egoiści są wśród nas

Początek roku przyniósł tragiczne informacje o ofiarach ruchu drogowego. W jednym z wypadków pijany kierowca wjechał w grupę osób.

Początek roku przyniósł tragiczne informacje o ofiarach ruchu drogowego. W jednym z wypadków pijany kierowca wjechał w grupę osób. W chwili gdy piszę ten komentarz, wiadomo, że sześć z nich tego nie przeżyło. Nasze drogi w porównaniu z Europą Zachodnią ciągle przypominają dżunglę. Praprzyczyną tego stanu nie jest jednak prędkość czy alkohol, ale wzajemny stosunek użytkowników dróg. Nie trzeba się odwoływać do przykładów skrajnych, by wykazać, że Polacy nie myślą o innych. Wystarczy opisać zmianę świateł. W krajach cywilizowanych cała kolumna samochodów rusza niemal w jednym momencie, bo każdy obserwuje sygnalizator i widząc zielone, puszcza sprzęgło. Typowy Polak jeździ inaczej. Czeka, aż ruszy ten przed nim, i dopiero wówczas niemrawo startuje. Nie potrafi myśleć o ruchu w perspektywie szerszej niż czubek własnego nosa – przecież on jeszcze zdąży przejechać. Efekt – zła przepustowość i frustracja. Mam nieodparte wrażenie, że drogi są miniaturą naszych polskich bolączek. Na asfaltowej arenie wychodzą z Polaków ukryte cechy. I nie jest to obraz budujący.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE