Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jakub Pilarek,
09.09.2013 14:44

Smoleńsk i instynkt

Gilbert K. Chesterton napisał kiedyś, że jego sympatia do Polski opierała się wyłącznie na instynkcie. Genialny pisarz stwierdził, że „ilekroć zdarzało mi się spotkać osobnika o niewolniczej duszy, […] grzęznącego w bagnie materialistycznej polityki,

Gilbert K. Chesterton napisał kiedyś, że jego sympatia do Polski opierała się wyłącznie na instynkcie. Genialny pisarz stwierdził, że „ilekroć zdarzało mi się spotkać osobnika o niewolniczej duszy, […] grzęznącego w bagnie materialistycznej polityki, tylekroć odkrywałem w tym osobniku […] namiętną nienawiść do Polski. Nauczyłem się oceniać ją na podstawie tych nienawistnych sądów – i metoda okazała się niezawodna. Podejście to pasuje jak ulał do hipotezy o zamachu w Smoleńsku. Jej przeciwnicy manipulują, chowają głowę w piasek, posuwają się do wszelkich podłości i zdrady. Instynkt podpowiada, że nie robiliby tego, gdyby nie mieli istotnych faktów do ukrycia. To właśnie z tej chestertonowskiej perspektywy należy patrzeć na ostatnie doniesienia „Codziennej” na temat rejterady rządu, który wycofał się z organizacji konferencji nt. Smoleńska.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE